Zarządzanie projektami
2009-06-16 08:24:22
Zarządzanie procesami rekrutacji, przeprowadzanie rozmów w języku angielskim z wybranymi kandydatami i dbałość o właściwy przepływ informacji to wymagania jakie muszę stawić czoła po wygranym konkursie na stanowisko koordynatora działu w dużej, zagranicznej firmie. Dodatkowo, po okresie próbnym będę wysłana na szkolenie, po którym zarządzanie projektami wszelkiego rodzaju nie będzie dla mnie stanowić problemu. Zdobyte stanowisko zawdzięczam nie tylko dzięki swoim praktycznym umiejętnościom, ale także i wiedzą. Oprócz rozmowy kwalifikacyjnej w procesie rekrutacji kandydaci musieli odpowiadać na szereg pytań w krótkim teście wiedzowym. Pierwsze pytanie wiązało się z odpowiednimi narzędziami wykorzystywanymi w machinie, jaką jest zarządzanie procesami komunikacji. Sporo osób padło na tym zagadnieniu, ale jeszcze więcej kłopotów przysporzyło pytanie o workflow. Prawie nikt nie umiał wyjaśnić, czym jest to zjawisko. Na szczęście ja wiedziałam. Workflow to przecież angielskie określenie na sposób przepływu informacji. W dużych firmach to pojęcie funkcjonuje na co dzień. Przepływ dokumentów między pracownikami, którzy wykonują dane czynności to właśnie workflow. Zarządzanie procesami jak ten, o którym traktowało pytanie to jedno z zadań, jakie będzie wykonywał przyszły koordynator, dlatego dziwię się, że wielu kandydatów nie umiało odpowiedzieć i sprawiało im to trudności. Chyba tylko ja przyszłam przygotowana w stu procentach na test i rozmowę. Dzięki temu z resztą dziś pracuję jako koordynator działu komunikacji. Zarządzanie projektami, procesem rekrutacji oraz kontrolowanie podległej mi grupy osób jest moim codziennym obowiązkiem. Cieszę się, że mogę się spełniać w tym zawodzie. Od dawna szukałam pracy i byłam już bliska zwątpienia, gdy pojawiła się na horyzoncie nowa możliwość. Ostatnio nawet szef zlecił mi zarządzanie projektami, którymi wcześniej zajmował się jeden z dyrektorów, bo stwierdził, że lepiej sobie poradzę. Cieszę się, że mnie doceniono i postaram się zrobić wszystko, by udowodnić, że jestem bardzo zdolna i posiadam dużo wyższe kwalifikacje niż zakładano na samym początku. To będzie moje pięć minut i prawdziwa szansa na zaprezentowanie swoich możliwości.
Pozostaw swój komentarz